piątek, 25 stycznia 2019

Moje zmagania ze szprotawską sitwą (materiał z FB)

W SZPROTAWIE SITWA (a raczej dwie grupy trzymające władzę) LUDZI NIE ZABIJA.ONI NIEWYGODNYCH WYRZUCAJĄ NA MARGINES. Czego przykładem jest moja skromna osoba. Jednego roku kierownik nadzoru robót publicznych (za pracę list pochwalny) aby w następnym zostać pracownikiem gospodarczym. Wystarczyło że upomniałem się o swoje w zgodzie z kodeksem pracy. Zamiast czarnej polewki dostałem wilczy bilet i ulokowanie na czarnej liście tutejszego Ratusza. Której oficjalnie oczywiście nie ma. Nikogo nie interesowało, że sam wychowuje dójkę dzieci, ze musze co roku toczyć batalie o alimenty. Ale dałem radę przetrwałem mimo niedostatków i zalegania z opłatami takimi czy innymi. Dzięki temu wykluczeniu poznałem jak funkcjonuje OPS który udaje że pomaga i Urząd Pracy który udaje że wysyła do pracy. Mimo tej fikcji panowie Pozaroszczyk i Sołtysiak na swoich stanowiskach dotrwają do emerytury jako osoby nietykalne. Mam niewyparzony język kiedy widzę różne nieścisłości (cudzysłów) w życiu publicznym i nie umiem się powstrzymać od powiedzenia prawdy czy sugestii co do postępowania nie wszystkim to pasuje czyli zrobią wszystko aby mnie uciszyć. Ja jednak pisać nie zaprzestanę i napiszę jak to w poniedziałek Urząd Pracy chciał mnie wysłać do pracy na umowę śmieciową i to na trzy zmiany co jest w sprzeczności ze stanem mojego zdrowia do pakowania cukierków i różnych innych rzeczy. Zapewne ku radości urzędników UP zostanę wykreślony z listy poszukujących pracę i zapewne już się na tą listę zapisać się nie będę chciał aby dotrwać do uruchomienia niemieckiego zakładu w Wiechlicach. Reasumując rzecz całą napiszę; ludkowie jeśli jesteście biedni trzymajcie język za zębami a swoim pryncypałom zawsze przytakujcie nawet jeśli odzierani jesteście z godności nawet jeśli jesteście mądrzejsi od tych którzy wami zawiadują. Poza tym jest jednak karma bo Sitko zasmakował więziennego chleba a Rubacha już nie jest burmistrzem (choć bez konsekwencji prawnych za niegospodarność bo też zalicza się do osób nietykalnych). Pozdrawiam i przepraszam że zająłem chwilę bezcennego czasu już więcej nie będę obiecuję absorbował swoją osobą.



Jak widać władza nie lubi niezależnego słowa ale lubi pijar pisany w drukowanych swoich biuletynach które to biuletyny nie są darmowe bo za wydrukowanie ratusz musi zapłacić 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz