Nad tą inwestycją ciąży jakieś fatum.Początki sięgają roku 1998 gdy burmistrzem po raz pierwszy został pan Sitko.Potem nastał największy nieudacznik na burmistrzowskim stolcu czyli pan Rosół,który zrezygnował z 4 milionów euro darowizny na inwestycje kanalizacyjną dokumentację szlag trafił bo wizja się zmieniła u nowej władzy.Rosół z oczkami odszedł a problem został.Tworzono nowe plany,nowe dokumentacje i nowe opinie a to wszystko kosztowało dodatkowe parę milinów z publicznych pieniędzy.
Publiczne czyli nie urzędników,nie radnych i nie włodarzy a taki pieniądze lekko się wydaje na realizacje wiekopomne zwłaszcza.
Życzę zdrowia i wytrwałości mieszkańcom.
Armagedon dopiero przed wami!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz