wtorek, 17 czerwca 2014

My góra czyli władza a wy łez padół...

Oto władza bizantyjska co w ratuszu szprotawskim się zalęgła..i jak każda władza musi być zawsze wyżej od pospolitej hołoty...zawsze na piedestale...z góry z pogardą albo politowaniem patrząca na swoich poddanych...a poddani nie zdają sobie sprawy,że stanowią narzędzie w rękach wszytko wiedzącej i wszystko chcącej władzy...władzy co nagradza tych co im dupy liżą i tępiąca każde przejawy niezależności czy nie daj boże krytyki...na załączonym obrazku takie tam tanie artystyczna wiejska cepelia przy okazji ale nawet tutaj pierdzący w stołki urzędnicy i włodarze zamiast stać z ludem i niby scenę udostępnić dzieciom...to nie oni muszą z góry...bo nie dzieciaki ale władza jest i była na wieki wieków najważniejsza...









poniedziałek, 12 maja 2014

Przy kanalizie nie jeden biznesmen sie naje

Jak są pieniądze to trzeba je wydać i to do ostatniego grosza...Zapożyczył się szprotawski urząd na wykonanie kanalizacji w mieście oraz rozbudowanie oczyszczalni.W tej inwestycji grosza się nie oszczędza zatrudniając dwie firmy, które robią prawie to samo ale nie to samo.Jedna firma kopie rowy i wymienia rury na pomarańczowe i zasypuje rowy.Następnie przychodzi druga firma i te zasypane rowy odkopuje i kładzie czarne rury i zasypuje te rowy...Przyjdzie też trzecia firma która zdjęta poniemiecka kostkę brukową na nowo ułoży bo oczywiście na asfalt już pieniędzy nie starczy.Owca cała i dwa wilki syte czyli cel uświęca środki.Przyjdą wybory i zapytamy się o gospodarskie podejście do tematu...



Jednym torem

Ulica Niepodległości rozkopana i są utrudnienia w ruchu ale kierowcom to nie przeszkadza i lądują się do centrum właśnie poprzez rozkopaną ulice.Ja rozumiem,że siła przyzwyczajenia jest potężna nawet u ludzi silniejsza niż u słoni ale...są dwie alternatywy aby wjechać do centrum tj. ulicą Konopnickiej i dalej oraz Wojska Polskiego i Koszarową...czy ludziom inteligencja się uwstecznia?

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Stacja końcowa PKS Szprotawa





Praprzyczyny obecnych kłopotów autobusowych mają swój początek w czasach gdy odbywała się reforma administracyjna w kraju.Rządził i dzielił wtedy pan Sitko wspomagany przez obecnego burmistrza Rubachę...chcieli oni wówczas wcielić myśl śmiałą ale mało realistyczną czyli powiat w Szprotawie...miano się połączyć z Kożuchowem i w tym celu przygotowywano teren pod tą inicjatywę w postaci podłączenia Szprotawy pod PKS w Nowej Soli...nic z planów nie wyszło ale wiocha została w postaci drogiego przewoźnika...a trzeba było wejść do bogatych Polkowic a przewoźnika wybrać z Głogowa...ale nie!!!ambicjami nie ubogaci się ludzi a jedynie zaspakaja własną próżność...Przez nieudolną władzę jesteśmy na lodzie a raczej w bantustanie lubuskiego województwa.

piątek, 28 lutego 2014

Integracja społeczna

W roku wyborczym następuje gwałtowna integracja władzy miejscowej z tubylcami.Władza widząc morze biedy w gminie nawet pokazuje,że serce ma i jest skłonna nawet charytatywnie pośpiewać aby jakimś groszem sypnąć.
Zaprawdę powiadam w tym roku będą się zdarzały cuda jak choćby to że władza ludzkim głosem mówi.
Cel uświęca środki...byleby tylko dostępu do korytka nie utracić...







poniedziałek, 3 lutego 2014

Dożywianie ochłapami biednych

W zeszłym roku doszło do zmiany firmy gotującej dla ubogich (czyli wykluczonych przez system albo miejscowe władze).Firmę  z Małomic, której wyroby były powszechnie krytykowane za dużą dietetyczność a za małą pożywność zastąpiła firma z Nowogardu Bobrzańskiego o wdzięcznej nazwie Corleone. Skojarzenia nikomu nie przyszły do głowy gdy jedzenie było ludzkie i godziwe a przede wszystkim zgodne z wymogami unijnymi.
Taki stan trwał może trzy miesiące gdy właściciele firmy doszli do wniosku, że dobroczynność się kończy a zaczyna się biznes czyli kumulacja zysku poprzez ochłapów gotowanie.
Zupki na tym samym zakwasie czyli pomidorowa smakująca tak samo jak żurek i kotlety mielone o wielkości orzecha włoskiego (no właśnie włoskiego). Każdego poniedziałku ryż lub makaron polany jakimś jogurtem. Często serwowane są łazanki w  których więcej kapusty niż kiełbasy. Ostatnio zaserwowano naleśniki z ziemniakami i śladowymi ilościami twarogu. Za takie delicje powinni  kucharze zostać nagrodzeni jakąś unijną nagrodą.

Suma summarum zapraszam pana burmistrza i pana Pozaroszczyka od biednych ratowania na stołowanie się w tej cudownej firmie Corleone a obiecuję, że po miesiącu schudniecie bez cudaczenia w klubach fitnessu.
Przyjrzycie się jak gardzi się ludźmi biednymi zgodnie z afrykańskimi standardami a nie unijnymi.

Życzę smacznego.