Jak cudownie cicho było pierwszego maja tego roku (tak jak w poprzednich pierwszych majach)... takie cudowne miasto z bogactwa słynące...taka czysta zieleń pośród zieleni wyspy dostatku jaką jest nasz kapitalistyczny kraj...umarła lewica w tym cudownym miejscu śmiercią naturalną czyli zabita przez dobrobyt i dostatek mieszkańców tego miasta...nie ma co czcić i nie ma o co się upominać...baronowie czerwoni popadli w amok własnych interesów i przestali udawać gdzie mają losy ludzi z baraków socjalnych bo przecież mają dach nad głową a i z głodu jeszcze nie umierają...czyli nic nie zmąci tego spokoju tutejszych władz którym nikt nie podskoczy...takie cudowne miejsce z którego nie wiedzieć czemu młodzi uciekają a starzy oglądając dawne zdjęcia z pierwszomajowych pochodów łzę ronią....


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz